Gdy jesienny chłód „rwie w kościach”, kluczem do odzyskania komfortu jest rozproszenie zimna i pobudzenie naturalnego krążenia w organizmie.
Jesienne dni, choć malownicze, przynoszą ze sobą chłód i wilgoć, które tak boleśnie dają się we znaki osobom zmagającym się z przewlekłym obciążeniem stawów. Trud związany z poranną sztywnością, ograniczeniem ruchomości i uporczywym bólem jest nam dobrze znany.
W ujęciu tradycyjnym, opartym na głębokiej obserwacji natury, reumatyzm jest wiązany ze stanem, gdy w organizmie dominuje zimno oraz zastoje na przykład w formie „upychanego” w stawy kwasu moczowego, które potęgują cierpienie w okresach przejściowych.
Tradycyjnie uważa się, że piołun wraz z rozgrzewającym galgantem niejako „wypalają” zimno i wilgoć zgromadzone w stawach, przynosząc ulgę. Obie rośliny wspierają krążenie krwi i działają witalizująco.
Maść piołunowa działa przyczynowo, a zawarty w piołunie chamazulen wykazuje silne właściwości przeciwzapalne, wspierając nas w codziennym komforcie ruchowym.
„Badanie z 2017 r. wskazuje, że miejscowe leczenie piołunem jest porównywalne z żelem piroksykamowym w przypadku choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego. (…) Badanie potwierdziło, że stosowanie maści (3%) z piołunu (Artemisia absinthium) przez co najmniej 4 tygodnie trzy razy dziennie przyniosło zbliżone efekty przeciwbólowe u pacjentów ze zwyrodnieniem stawu kolanowego w porównaniu do 1% żelu z piroksykamem, a ból został znacznie złagodzony (znacząco statystycznie na skalach samooceny).
Wybierając wsparcie dla obciążonego organizmu, warto wybierać substancje czyste, wolne od chemii, sztucznych barwników i konserwantów. Maść piołunowa, niezwykle popularna na Zachodzie Europy (szczególnie w Niemczech), bazuje na starannie wyselekcjonowanych składnikach:
• Świeżo ściętym piołunie (wyciąg i sok),
• Tłuszczu z jelenia oraz naturalnym wosku pszczelim,
• Czystych olejkach eterycznych z igieł jodły i kosodrzewiny.
Połączenie to tworzy kompozycję o charakterze rozgrzewającym, która w naturalny sposób wspiera walkę ze sztywnością i uczuciem zimna w stawach.
Dobre praktyki na co dzień:
1. Ruch dostosowany do możliwości: Nawet w dniach gorszego samopoczucia nie rezygnuj z delikatnych, płynnych ruchów, które stymulują produkcję mazi stawowej.
2. Rozgrzewająca dieta: Wprowadź do jadłospisu korzenne przyprawy (takie jak galgant czy cynamon cejloński), które zgodnie z nauką św. Hildegardy rozgrzewają od wewnątrz i pomagają usuwać "wilgoć" z organizmu.
3. Profilaktyka naturalna: Wprowadź raz w tygodniu łagodny post orkiszowo-warzywny lub na bazie wywaru orkiszowo-warzywnego dla wsparcia oczyszczania organizmu. Cyklicznie stosuj post 7-dniowy i kurację w formie nalewki z piołunu.
Co jeść, a czego unikać, gdy stawy potrzebują ukojenia? [1, 2, 3]
W momentach, gdy obciążenie stawów daje o sobie znać z największą siłą, kluczowe staje się wsparcie organizmu od wewnątrz poprzez przemyślaną dietę.
• Warto włączyć do jadłospisu: Pełnowartościowe zboża o właściwościach rozgrzewających (takie jak orkisz), które odżywiają tkanki bez obciążania układu pokarmowego. Sięgajmy po warzywa korzeniowe oraz wysokiej jakości tłuszcze roślinne i naturalne buliony gotowane na kościach, bogate w naturalny kolagen wspierający elastyczność struktur stawowych. Nie zapominajmy o rozgrzewających przyprawach, takich jak galgant czy bertram, które usprawniają krążenie i pomagają rozpraszać wewnętrzne „zimno”.
• Warto unikać: Produktów silnie przetworzonych, cukru rafinowanego oraz nadmiaru nabiału i pszenicy współczesnej, które w ujęciu holistycznym sprzyjają tworzeniu się tzw. „wilgoci” i nasilają procesy zapalne w organizmie. Ograniczenie czerwonego mięsa w okresach nasilonych dolegliwości również przynosi ulgę zmęczonym stawom.
Czynnikiem zaostrzeń mogą być też alergie pokarmowe na tle substancji występujących między innymi w mleku, pszenicy, kukurydzy, drobiu lub związane z glutenem. Ponadto procesowi zapalnemu współtowarzyszy podwyższone stężenie histaminy oraz stresu oksydacyjnego.Jeżeli ciekawi Cię maść piołunowa St. Hildegard Posch, przejdź do karty produktu. Pamiętajmy: Niniejszy tekst ma charakter edukacyjny i refleksyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej, a w przypadku nasilonych dolegliwości zdrowotnych zawsze należy skonsultować się ze specjalistą. Suplementy diety nie służą do leczenia ani diagnozowania chorób. Korzystaj z inspiracji Świętej Hildegardy odpowiedzialnie jako elementu swojego programu wspierającego dobrostan.