Kuchnia św. Hildegardy - przepisy i zdjęcia potraw. Pobierz darmowego e-booka.

Promocje
Sajsad liofilizat wiśnia 60 kaps
Sajsad liofilizat wiśnia 60 kaps
99,29 zł 95,00 zł
szt.
Alpha-Liponsaure Liposom. Echt Vital 250 ml
Alpha-Liponsaure Liposom. Echt Vital 250 ml
149,00 zł 99,00 zł
szt.
Analiza włosa
Analiza włosa
349,00 zł 299,00 zł
szt.
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Kopytka marchwiowe 0
Kopytka marchwiowe

W kuchni św. Hildegardy unikamy roślin psiankowatych, ponieważ zawierają szkodliwy alkaloid – solaninę. Kto powiedział jednak, że do zrobienia kopytek potrzebujemy ziemniaków, skoro marchew, dynia czy buraki sprawdzają się równie dobrze, a do tego nadają im piękny kolor? Poza tym ziemniaki przywędrowały na polskie stoły stosunkowo nie dawno (Jan III Sobieski przysłał je królowej Marysieńce, na większą skalę zaczęto je uprawiać dopiero za czasów panowania króla Augusta III Sasa), a marchew gościła na nich od zawsze (była wykorzystywana już w kuchni wczesnośredniowiecznych Słowian).

Składniki: 1kg marchwi, 1 wiejskie jajko, ok. 2 szklanki mąki orkiszowej (300-400g) plus jeszcze trochę do podsypywania, sok z ¼ cytryny, sól i pieprz do smaku, przyprawy*, 2 łyżki masła klarowanego do smażenia, masło i orkiszowa bułka tarta do podania

Marchew szorujemy i gotujemy do miękkości, odcedzamy i obieramy ze skórki i przeciskamy przez praskę (można zmielić w maszynce do mięsa, w malakserze czy blenderze powstaje masa zbyt zbita i ciężka). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny (opcjonalnie wybranymi przyprawami), dodajemy jajko i mąkę i zagniatamy szybko elastyczne, zwarte ciasto. Ilość mąki zależy od wilgotności masy marchewkowej i wielkości jajka. Jeśli ciasto nie jest spójne, dajemy więcej mąki. Jeśli chcemy dać jej jak najmniej dobrze jest przed wymieszaniem odcedzić zmieloną marchew na sicie.

W garnku zagotowujemy dużą ilość wody, solimy. Ciasto dzielimy na małe kawałki i formujemy w dłoniach wałki. Rolujemy na stolnicy aż staną się wąskie i długie, o średnicy około 2- 3 cm. Podsypujemy mąką, jeśli ciasto się lepi. Wałki kroimy na małe, ukośne kluseczki. Można je lekko przygnieść wycisnąć umączonym widelcem wzorek.

Wrzucamy kluseczki do wrzątku, delikatnie mieszając, żeby nie przywarły do dna. Podgrzewamy intensywnie do ponownego zagotowania się wody, po czym zmniejszamy gaz. Gotujemy 4 minuty od momentu, kiedy kluski wypłyną na powierzchnię. Wyjmujemy na duży talerz łyżką cedzakową. Dobrze jest je skropić olejem słonecznikowym i lekko wymieszać, żeby się nie posklejały.

Klasycznie podajemy okraszone orkiszową bułką tartą smażoną na maśle. W praktyce dobrze jest rozpuścić masło, podsypać je odrobiną bułki tartej i przygrzać w tym kopytka.

 

*Z przypraw, prócz soli bez antyzbrylaczy i pieprzu kubeba, polecam kmin rzymski, jeśli ktoś lubi lub odrobinę gałki muszkatołowej, jeśli kopytka mają być na słono. Mocno przyrumienione na patelni świetnie smakują z bigosem z fenkułu (klik po przepis). Możemy też podać je do sałaty z orkiszem (klik po przepis).

Innym bardzo ciekawym pomysłem jest dodanie szałwii do masła podczas jego rozpuszczania i odgrzanie na nim kopytek (wtedy już bez bułki tartej). Ciepłe proszę posypać płatkami twardego żółtego sera (parmazan, pecorino – tylko dla osób o zdrowych płucach). Dzięki temu nasze kopytka zamienią się we włoskie gnocchi (czyt. niokki).

Do kopytek na słodko, okraszonych orkiszową bułką tartą z masłem i posypanych odrobiną nierafinowanego cukru pasuje cynamon i galgant. Proszę je dodać do zgniecionej marchwi. Fantastycznie popija się tak przygotowane kopytka szklaneczką świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy.

 

Orkiszową mąkę, bułkę tartą czy galgant znajdziecie oczywiście w naszym sklepie.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium